wtorek, 9 sierpnia 2016

Czy warto podążać za swoją pasją?

Dzisiaj będzie dosyć luźny temat, a mianowicie pasja, hobby.
Każdy z nas ma jakieś swoje zainteresowania, coś za czym podąża. Myślę, że ważne jest to aby znaleźć w swoim życiu to w czym jesteśmy dobrzy i iść w tym kierunku, rozwijać się.
Jeśli o mnie chodzi to dosyć długo zajęło mi znalezienie takiej swojej pasji. Na pewno większość kiedyś myślała o byciu piosenkarką, modelką, nauczycielką i zawsze bawiliśmy się w coś co było z tym związane, jednak z wiekiem dostrzegamy nasze mocne i słabe strony. I albo dalej podążamy pasją z dzieciństwa albo rzucamy to i mówimy że jesteśmy beznadziejni.

Jakieś dwa lata temu bardzo zafascynowała mnie gimnastyka artystyczna.


Pierwszy raz trafiłam na nagrania i różne zdjęcia na instagramie i chyba tak to się zaczęło. Zaczęłam się rozciągać. Korzystałam z różnych filmików na youtubie.
Pierwszym moim celem było zrobienie szpagatu. Zawzięłam się i po ok 3 miesiącach mogłam być z siebie dumna, jednak nie na długo. Pewnego dnia robiąc szpagat w szkole podczas wf-u po rozgrzewce jasna sprawa, coś przeskoczyło mi pod kolanem. Na początku zbagatelizowałam sprawę, jednak zaczęło mnie boleć to miejsce, zaczęłam utykać.Po powrocie do domu okazało się że zrobił mi się mały wylew no co tu dużo mówić załamałam się. Dopiero co nauczyłam się robić szpagat, mostek a tu bum! Lekarz stwierdził skręcenie kolana pierwszego stopnia więc niby nie tak źle, chociaż do dzisiaj zastanawiam się jak mogłam skręcić kolano robiąc szpagat? No ale lekarz to lekarz.

Te zdjęcia robione były w dzień kontuzji.

Dowiedziałam się, że przez trzy miesiące zero wf-u, zero rozciągania, chyba nie mogłam mieć gorszej kary....
Oczywiście ten czas dłużył mi się nieubłaganie, to były najgorsze trzy miesiące.
Kiedy już minął dany czas, stwierdziłam, ze spróbuje. Teraz albo nigdy. Zaczęłam się rozciągać to nie było już takie łatwe jak wcześniej, odczuwałam większy ból, ponieważ mięśnie się zastały.


 Pierwszy szpagat po kontuzji, źle nie wyszedł. Jednak zaczęłam go robić na drugą nogę, do dzisiaj mam problem żeby zrobić go na kontuzjowaną nogę, ale walczę.

Jakoś na początku tego roku doznałam kolejnej kontuzji, żeby było lepiej drugiego kolana, no ręce mi opadły, wiedziałam co się z tym wiąże. Kolejne trzy miesiące bezruchu...
Po tym czasie znowu zaczęłam wszystko od początku.

Podsumowując, jak to mówią "sport to zdrowie!" jednak czasem stracone. Nigdy nie jest łatwo, żeby do czegoś dojść trzeba walczyć! Pasja, hobby brzmi tak niewinnie a czasem tak wiele kosztuje. Lecz warto, warto dla własnej satysfakcji, warto pokazać innym, że potrafimy i nic nas nie powstrzyma.
Moim zdaniem warto podążać za swoją pasją, marzeniami i spełniać je. Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy będziesz potrafił się podnieść. Bo nie sztuką jest spaść, sztuką jest wstać i to silniejszym! Więc nie zwracajcie uwagi na zniechęcające was osoby, czy jakies trudności, walczcie i bądźcie szczęśliwi!!

*Kilka moich zdjęć






Mam nadzieję, że wpis wam się spodobał, zostawcie cos w komentarzu :)




poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Bycie FIT?


Nie da się nie zauważyć, że hasło FIT jest ostatnio bardzo popularne, dlaczego? Hmm myślę, że media, czy osoby związane z codzienną aktywnością chcą zwrócić naszą uwagę na to jak żyjemy i na to co jemy.
Jak to się mówi 'Jesteś tym co jesz'
                                      

Nie oszukujmy się, każdy jest inny, jedni już nie potrzebują wprowadzania zmian żywieniowych do swojego życia, u drugich jest to konieczne. Jednak nie popadajmy w paranoje.
Często kiedy mówimy o diecie, ograniczeniu spożywania kalorii zaraz do głowy przychodzi nam "głodówka" co jest absolutnie niedopuszczalne! Chcesz schudnąć? Zgubić parę centymetrów?
  • Jedz 5-6 małych posiłków dziennie, jedz owoce, warzywa. ostatni posiłek powinien być zjedzony jakieś 3 godziny przed snem, jednakże chodzimy spać o różnych porach tym bardziej w wakacje więc myślę, że tak 18-19 to będzie dobra pora. 
  • Pij dużo niegazowanej, zwykłej wody
  • Postaraj się ograniczyć słodycze (oczywiście jeden batonik, czy kawałek czekolady nie zaszkodzi)
  • Unikaj typowych fast food'ów (lecz pizza, hamburger, czy frytki raz na jakiś czas nie zaszkodzą)
  • Unikaj jasnego pieczywa, zastąp je ciemnym lub chrupkim
  • I chyba to co najważniejsze dużo się ruszaj!! Jazda na rowerze, na rolkach, deskorolce, czy dłuższe spacery to jest to na co powinnaś/eś postawić!
Oczywiście żadna ze mnie specjalistka, ale chyba wszystko co napisałam wyżej jest dosyć oczywiste :) Sama staram się zgubić parę kilo, oczywiście nie jest łatwo, ale czy ktoś powiedział, że będzie? Trzeba pokonać wiele przeszkód, żeby potem móc cieszyć się efektami. Najważniejsze to NIGDY SIĘ NIE PODDAWAĆ!!
Nie wyszło raz, drugi, trzeci, za dwudziestym, trzydziestym się uda. Nie wolno tracić nadziei. Postaw sobie jasny cel i dąż do niego!




Jeśli wpis ci się spodobał, a może masz jakieś pytanie? Zostaw komentarz :)





Hejka!

A więc stało się, mam swojego bloga. Wcześniej jedyne co robiłam to pisałam jakieś fanfiction, ale teraz definitywnie koniec. Są to moje pierwsze chwilę z własnym blogiem, więc mam nadzieję, ze nie będzie najgorzej.
Nie chcę tu mówić tylko o sobie, chciałabym żeby każdy z was jakoś tu uczestniczył, jeśli macie jakieś pytania śmiało piszcie :)

Serdecznie zapraszam!